Antymęska ustawa już działa. Mężczyzna wyrzucony z domu bez żadnych dowodów

Nie było żadnych śladów, kobieta zgłosiła mężczyznę, że „awanturuje się, grozi i próbował uderzyć”. Policja uwierzyła jej na słowo. Mężczyzny nie było w mieszkaniu, gdy policja zdecydowała o założeniu mu niebieskiej karty i wydaniu nakazu opuszczenia lokalu mieszkalnego.